Nie kupuj szynszyli pod choinkę…

Szynszyla jako prezent pod choinkę

Nie kupuj szynszyli pod choinkę, ani żadnych innych zwierząt…

Jest jedna sytuacja, w której zwierze może być prezentem. Tylko wtedy, jeśli jest od dawna zaplanowane w naszej rodzinie i wszyscy świadomie na to czekają, a okres świąteczny jest sprzyjającym czasem na podjęcie tej wyczekiwanej decyzji.

zwierzę jako prezent pod choinkę - NIE
Tyle Stefan ma do powiedzenia w kwestii tego, czy zwierzęta powinny być kupowane na prezent – jest na NIE

Nie powinno się jednak kupować zwierząt w prezencie (nie tylko jeśli chodzi o Boże Narodzenie), jeśli robimy komuś niespodziankę. Być może dla nas jest to w danym momencie świetny pomysł i dobry żart, ale z biegiem czasu taki prezent albo jest problemem, albo ląduje w schronisku, czy na śmietniku (tak ludzie wystawiają zwierzęta – króliki, szynszyle, chomiki czy szczury na dwór i zwiewają).

Po świętach w schroniskach pojawiają się nowi goście, którzy są właśnie takimi niechcianymi prezentami. 

Jeżeli chcecie kupić przykładowo cioci w prezencie psa czy kota, bo jej dzieci już podrosły i wyfrunęły z domu, a ona wydaje się być taka samotna, to tego nie róbcie! Gdyby chciała, sama by kupiła. Ja, gdybym dostała nagle zwierzę, a nie byłoby one w moich planach, to chyba bym się zagotowała. Nie chciałabym brać na siebie więcej obowiązków, niż jestem w stanie ogarnąć. Nie chodzi o to, że ktoś nie lubi zwierząt, ale o to, żeby nie przedobrzyć – wtedy możemy być zmuszeni do oddania zwierzęcia, a jeszcze inni do zaniedbania.

Ponadto sama kiedyś, na 18ste urodziny dostałam w prezencie chomika – bardzo lubię zwierzęta, ale to był najgorszy prezent w moim życiu. Pokazał, że niektórzy nie podchodzą zbyt racjonalnie do niektórych decyzji i bez trudu obciążają obowiązkami innych, w tym mnie. Wtedy miałam już dwie szynszyle, psa, a moi dziadkowie papugi. Naprawdę obowiązków mi nie brakowało, a tu doszedł kolejny, a przecież nie chciałam zaniedbywać żadnego ze zwierząt. Kupno zwierzęcia, jako prezent, to bardzo zła decyzja, uwierzcie mi!

Dlaczego okres świąteczny nie jest też dobrym czasem na kupno zwierzęcia (nawet jeśli jest planowane)?

Pierwsze dni i tygodnie zwierzęcia w domu są kluczowe – musi się ono do nas przyzwyczaić i pokochać nas. Natomiast przygotowania do świąt i wizyty gości czy rodziny, z którą spotykamy się raz do roku (lub rzadziej) są bardzo absorbujące.

Szynszyle nie są prezentem pod choinkę
Totoro – zabawka, taka zabawka dla dziecka będzie najlepszym rozwiązaniem pod choinkę

Często ludzie wybierają się przed świętami do schronisk i adoptują zwierzęta, jako świąteczny prezent. Później część tych zwierząt i tak wraca do schronisk, a przecież nie o to chodzi. Zwykle są to nieprzemyślane prezenty. Schroniska zarządzane przez rozsądną dyrekcję nie zezwalają na oddawanie zwierząt w okresie świątecznym. Właśnie po to, żeby zminimalizować późniejsze „zwroty niechcianego towaru”.

Podsumowując  – jeżeli chcemy kupić szynszylę pod choinkę, kupmy Furbiego – to zabawkowy „odpowiednik”. Jeżeli chcemy kupić psa czy kotka, to warto pomyśleć o pluszowej zabawce. Żywe zwierzę, to nie ZABAWKA.

[wp_ad_camp_4]

Z tego miejsca chciałabym życzyć Wam Wesołych Świąt, bo to ostatni post przed Wigilią. A tym, którzy nie obchodzą życzę wszystkiego dobrego 🙂 Życzę zdrowia Wam i Waszym zwierzętom, a szynszylom w szczególności życzę wielu paczek dobrego siana.

[wp_ad_camp_4]

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Lien

    Dawno temu, moja kuzynka dostała od koleżanki chomika w prezencie (chyba jakaś moda na te chomiki była). Wyszła z tego wielka afera, bo ciocia jest uczulona na sierść. Impreza urodzinowa się posypała, koleżanka wyszła obrażona, kuzynce było przykro, a ciotka była wściekła za tak głupi prezent. Chomika przygarnęłam ja.

    U nas w rodzinie panuje (może mało świąteczna) tradycja robienia listy rzeczy, które chcielibyśmy dostać. Wtedy nie dochodzi do nieporozumień i udawanych zachwytów nad prezentem, który jest totalnie nie trafiony. Osobiście nienawidzę niespodzianek. Na mojej liście zwykle jest spis książek, których jeszcze nie mam, oraz jedzenie/zabawki dla mojego stada niezrównoważonych szczurów i szynszyli.

    Kupowanie zwierząt w prezencie jest zwyczajną głupotą. Zanim „zaopatrzyłam” się w szynszyle przeczytałam o nich chyba pół internetu, dowiedziałam się czy w okolicy mam weterynarza, który się na nich zna i ogarnęłam sklepy, w których można kupić odpowiednie dla nich jedzenie. Dam sobie rękę obciąć, że osoba, która nie ma zielonego pojęcia o szynszylach i dostanie takiego zwierzaka w prezencie, w pierwszej kolejności wrzuciłaby mu do miski świeże owoce lub warzywa – bo to gryzoń, wiec je wszystko.

    NIE KUPUJECIE ZWIERZĄT W PREZENCIE! NIE I KROPKA!