Dlaczego szynszyla wymaga dużej uwagi?

Oswojona szynszyla to dużo plusów!
Oswojona szynszyla to dużo plusów!

Każde zwierzę, na które się decydujemy wymaga dużej uwagi. Nawet rybki czy papuga wymaga dużej uwagi, częstych obserwacji, czy tresury. Ci, którzy nie znają szynszyli i wiedzą o tych zwierzętach tylko tyle, że są one miłe w dotyku, często mówią, że szynszyla to zwierzę jak każde inne. Wsadzić do klatki, nasypać jedzenia, raz w miesiącu wymienić ściółkę i już.

 

Nic bardziej mylnego.

Szynszyla wymaga uwagi każdego dnia. Dlaczego? Choćby dlatego, że w przypadku nagłej choroby, brak natychmiastowej reakcji może doprowadzić do śmierci zwierzątka. Mały organizm szybko się odwadnia, spada na wadze i niestety samodzielnie nie jest w stanie wyzdrowieć. Jak możemy w czas zareagować, jeśli nie obserwujemy zwierzątka codziennie?

Poza tym jeśli nie obserwujemy swojego zwierzęcia, w tym szynszyli, to z pewnością niewiele o niej wiemy. Ja znam swoje szynszyle, widzę każdą zmianę, czy to spadek wagi, o którym pisałam ostatnio – bardzo szybko to zauważyłam, bo często dotykam swoje szynszyle, głaszczę je i obserwuję. Widzę ile jedzą każdego dnia, ile znika wody i ile jedzenia. Jest to bardzo ważne, bo pozwala zauważyć, że coś się dzieje. 

Szynszyla wymaga dużej uwagi również dlatego, że można ją nauczyć wchodzić na ręce, tulić się, wykonywać sztuczki, lecz jeśli nie poświęcamy jej odpowiedniej ilości czasu, ta odzwyczaja się od naszego dotyku, naszych ruchów i w mig staje się bardzo płochliwa. Wówczas cały proces oswajania i tresury* zaczynamy od nowa. A każdy, kto ma szynszyle wie, jak wiele trudu trzeba włożyć w to, żeby je oswoić.

Candy
Candy (@candynblackie) – oswojony osobnik chillout

Ponadto nawet przygotowanie jedzenia (dobór diety, kupno wszystkiego, przygotowanie – przecież wielu z właścicieli przygotowuje samodzielnie suszone jabłka, pomidory, pędy jabłonek, zioła) może zająć sporo czasu.

Jakie jest Wasze zdanie? Ile dziennie poświęcacie średnio czasu swoim szynszylom?

*pisząc tresura, nie mam na myśli niczego złego, bardziej zabawę i wybieg 😉

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Baśka Grela

    Ja z moim szyszkiem codziennie rano się witam 😉 biorę na ręce czasami miziam ^^ jak przychodzę ze szkoły również c; już sam słyszy jak wejdę do pokoju i czeka aż go poglaszcze. Wieczorem 2-3 godziny wybiegu a potem wkładam mu jedzenie sianko i świeżą wodę, którą ma w miseczce bo niestety nie umie pić z poidełka i wodę musze zmieniać conajmniej 3 razy dziennie bo albo ją wyleje albo potrakuje jak toaletę :/ myślę że poświęcam Luckowi wystarczająco dużo czasu bo jest szczęśliwy i oswojony ;D ostanio dostał nową klatkę rozważamy zaadoptowanie mu kolegi ^^

    • Bardzo dobrze, że kolegi 😉 właśnie o tym mówię, tylko odpowiednia ilość poświęcanego czasu daje satysfakcję i przywiązanie zwierzątka, mimo niewielkiego móżdżka to inteligentne zwierzęta 😉

  • Daria

    Ja ponoc jak siade do moich kulek zapominam o calym swiecie a maz komentuje ” zebys ty sie mna tak interesowala jak tymi szynszylami” 😉 prawda jest, ze znajac swojego zwierzaczka natychmiast wychwycimy kiedy dzieje sie z nim cos niedobrego co u szylow jest szczegolnie wazne. Pozdrawiam wszystkich milosnikow tych cudownych puchatych kulek 🙂

    • Racja, też coś takiego kiedyś słyszałam od mojego chłopaka ;-))) i to nie jeden raz