Jak długo żyją szynszyle? Historia 14-letniej szynszyli

Siemka! Mam na imię Dżimi i mam 14 lat. Zostałem przywieziony w 2001 roku, z fermy futrzarskiej do domu mojej Pani.

Pamiętam ten dzień, jak dziś – byłem przerażony, ale szczęśliwy, że uda mi się ujść z życiem. Kosztowałem dość dużo, jak na standardową szynszylę, bo aż 230 zł.

Można rzec, że jestem okazem zdrowia – przez całe życie chorowałem tylko jeden raz i dopiero, jak miałem 12 lat (ale o tym, w innym poście).

Na początku byłem karmiony niskiej jakości karmą, bo tylko taka była dostępna w sklepach zoologicznych. Nie powiem, smakowało mi to, bo było pyszne, słodkie i kaloryczne – mniam. W miarę upływu czasu moja Pani poszła po rozum do głowy i zaczęła interesować się tym, czemu moje futerko nie jest takie piękne, jak u szynszyli na zdjęciach z Chintubehd.

ile lat żyje szynszyla - oto moja 14letnia szynszylaOd początku byłem karmiony komercyjną karmą, m.in. Vitapolem – kiedyś to była jedyna karma na rynku. Do tego codziennie miałem siano, patyczki, ale od zawsze lubiłem jeść domek i półki – co było bardzo często wymieniane.

Po zmianie karmy odżyłem – futerko się poprawiło, zęby wzmocniły, a ja jestem odporniejszy. Odstawiłem całkowicie orzechy i rodzynki. Głównie na korzyść liści malin i gałązek, które uwielbiam.

Dlaczego udało mi się dożyć 14 lat?

To pytanie bez konkretnej odpowiedzi. Dużo zależy od mojego pochodzenia, ale też od diety, miłości mojej Pani i regularnej opieki, a także od tego, że zawsze miałem towarzystwo. Pamiętam, gdy przez jakiś czas żyłem sam – byłem bardzo smutny i czasami nawet wygryzałem sobie futerko.

Jak wygląda stara szynszyla?

Nie wiem czemu, ale Pani mówi do mnie żartobliwie „szczotka”, ale sądzę, że ma to związek z moim wyglądem. Kiedyś miałem piękne, długie wąsy. Przekraczały 10 cm. To był mój znak rozpoznawczy. Dziś moje wąsy nie są już tak jędrne i długie, większość skróciła się o połowę.

prawidłowe zęby u szynszyli - blog o szynszylachFuterko mimo odowiedniego żywienia również nie jest już takie jędrne i puchate, ale najważniejsze, że jestem zdrowy.

Moja Pani mnie zawsze męczy, jak chce sprawdzić, jak wyglądają moje zęby. Bardzo tego nie lubię, ale co zrobisz? Nic nie zrobisz! Zęby pokazać trzeba.

Co robię całymi dniami?

Najwięcej czasu zajmuje mi spanie. Aczkolwiek jestem ciekawski i jak tylko słyszę otwieraną klatkę, to jestem pierwszy do ucieczki. W tym nie przeszkadza mi nawet jedna niedowładna łapka, jestem szybki i wściekły. 🙂 Dużo jem – na wszelki wypadek śpię tak, żeby mieć głowę jak najbliżej miski.

Lubię się kąpać w piasku, ale przez moje inwalidztwo już nie potrafię robić tego tak sprawnie, jak kiedyś. Dlatego moje futerko czasami i tak jest zabrudzone.

Co je stara szynszyla?

  • Wysokiej jakości granulat, złożony głównie z ziół, roślin trawiastych i cennych witamin.
  • Siano – czasami kupne, a czasami prosto od zaprzyjaźnionego rolnika.
  • Suszone zioła – kupne lub z własnej działki – liście malin, melisę, pokrzywę itp. Dodatkowo (jak wyrosną) dostaję suszone płatki kwiatów, które mogę jeść.
  • Patyczki – najczęściej zbiera je mama mojej Pani (która o mnie bardzo dobrze dba) i pilnuje, żeby były czyste i wysuszone. 
  • Smakołyki – tutaj nie szalejemy, dostaję raz na jakiś czas kawałek suszonego jabłka, suszonego pomidorka, topinambura czy suszoną truskawkę. Wszystko po malutkim kawałeczku i sporadycznie. Witaminy – dla wzmocnienia dostaję raz na jakiś czas pyłek pszczeli.

Kiedyś potrafiłem mocno ugryźć i szybko się denerwowałem, jednak z wiekiem mocno się uspokoiłem i delikatnie łapię zębami, albo szczekam, jak mi się coś nie podoba.


torba na prezent - i love chinchillasTeraz, jak już poznałaś/eś historię mojej starej szynszyli chciałabym, żebyś dołączył/a do akcji bazarkowej, organizowanej przez Stowarzyszenie Miłośników Szynszyli Małej, która tym razem pomaga pomocy Tofikowi, który wymaga kosztownych i regularnych badań. Ja przekazałam na ten cel torbę z motywem I Love Chinchillas.

Osoba, która wygra aukcję otrzyma ode mnie tę torbę – ja pokrywam koszty wysyłki.

> > POMÓŻ TOFIKOWI < <


Gryzonie

Dołącz do szynszylowych maniaków

Zapisz się do newslettera. Subskrybenci jako pierwsi dowidują się o nowościch, promocjach konkursach i rzeczach, których nie publikuję na blogu!

Wyślij mi swój newsletter (w każdej chwili mogę się wypisać).

free newsletter templates powered by FreshMail

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Magda

    Cześć! Informacji o tak wiekowych szynszylach nie ma aż tak dużo w internecie, a mnie dręczy jedno pytanie. Czy masz wrażenie, że Twojej szynszyli pogorszyła się koordynacja z wiekiem? Mój stwór ma 15-16 lat (niestety, bardzo trudno jest mi sprecyzować jego wiek jeszcze bardziej, dostałam go za dzieciaka i bez zaplecza wiedzowego) i w ciągu ostatnich miesięcy zauważyłam, że jego balans nie jest już taki jak kiedyś i nawet czasem spadnie z półki, bo źle oszacuje skąd wyskoczyć… Ogólnie jest okazem zdrowia (poza jedną radosną przygodą u weterynarza 4 miesiące temu) i przechodzi właśnie trzecią młodość. Ale bardzo martwi mnie, że przez ten brak koordynacji rąbnie kiedyś w klatkę, odbijając się o ścianę i zrobi sobie krzywdę. Jakieś porady lub słowa otuchy? 😀
    Pozdrawiam!