10 pomysłów na prezent dla szynszylomaniaka/gryzoniomaniaka

Masz problem z kupieniem prezentu dla miłośnika szynszyli (lub miłośnika gryzoni w ogóle)? Oto ja przychodzę z pomocą:

  1. Miski dla szynszyli – prawdziwy szynszylomaniak zawsze ucieszy się z pięknej, ceramicznej miski na jedzenie dla jego gryzoni. Ciekawą ofertę, w iście świątecznych kolorach posiada marka Zolux i marka Trixie. Obydwie dostaniecie w dobrych sklepach zoologicznych. Ich koszt jest niewielki i waha się od 8 do 20 zł (w zależności od pojemności). Z doświadczenia polecam miski o pojemności od 300 ml w górę i nie radzę stawiać misek porelanowych na wyższych półkach bez nadzoru. To zawsze się źle kończy.Miska ceramiczna dla szynszyli - zolux
  2. Suszone warzywa i przysmaki dla szynszyli – jeśli chcesz zrobić coś miłego i smacznego dla swojej szynszyli czy gryzonia postaw na zdrowe, naturalne i dostosowane do jego diety przysmaki. W przypadku szynszyli dobrym wyborem będą buraczki suszone lub inne suszone warzywa. Ja w tym roku wybrałam pyszności od Herbal Pets (do kupienia w Fera.pl).
  3. Zestaw mebelków dla szynszyli – to marzenie wielu szynszylomaniaków – kolorowy zestaw materiałowych mebelków. Oczami wyobraźni widzimy te wszystkie zdjęcia leżących i zrelaksowanych szynszyli, którymi będziemy mogli pochwalić się na szynszylowej grupie. Ja postawiłam w tym roku na zestaw od Gadep składający się z domku, hamaku i trójkątnego sera – wszystko w kolorach natury – zieleni, beżu i brązu. Gadep to rodzinna firma, która wszystkie akcesoria produkuje ręcznie i stale poszerza swoją ofertę – z ręką na sercu polecam!
  4. Poduszkozwierzę – ciekawy pomysł na indywidualny prezent. Tak naprawdę to jedyny w swoim rodzaju, ponieważ może powstać na bazie zdjęcia naszej szynszyli czy innego gryzonia. Warto skorzystać teraz, bo właśnie trwa świąteczna promocja i można nabyć poduszkę o wiele taniej! Takie poduszki znajdziecie w sklepie >>Seepoint<<.
  5. Voucher na zakupy w sklepie zoologicznym – co raz więcej sklepów ma w swojej ofercie prezentowe karty, które można doładować dowolną kwotą i wręczyć osobie, która (jako szynszylomaniak mówię szczerze) z pewnością ucieszy się z takiego prezentu. 😉 Warto zapytać o taką możliwość w ulubionym sklepie zoologicznym.
  6. Książka o szynszylach – to bardzo dobry prezent zwłaszcza dla początkujących szynszylomaniaków. Jedną z nielicznych pozycji wartych polecenia jest najnowsza książka spod redakcji Stowarzyszenia Miłośników Szynszyli Małej – Z szynszylą pod jednym dachem. Kupując ją dodatkowo wspieracie stowarzyszenie i jej podopiecznych. Więcej informacji o tym, jak ją nabyć, znajdziesz >>tu<<.Z-szynszyla-pod-jednym-dachem-ksiazka-o-szynszylach
  7. Woliera dla gryzoni – być może jest to jeden z najkosztowniejszych prezentów, jakie może wyobrazić sobie szynszylomaniak, ale będzie on w wielu przypadkach spełnieniem najskrytszych marzeń! Drewniana woliera lub metalowa – wszystko zależy od upodobań. Ważne, żeby była możliwie jak najwyższa i zaprojektowana tak, aby szynszyli nie stała się krzywda.
  8. Kubek prawdziwego opiekuna szynszyli – muszę się przyznać, że w dniu darmowej dostawy był to prawdziwy hit. Kubki ze śmiesznymi napisami rozchodziły się jeden za drugim! Idealny do kawy czy herbaty lub zimnych napojów. Na stronie uszynszyla.cupsell.pl znajdziesz też wiele innych wzorów lub stworzysz swój własny przy pomocy Generatora.
    • Kubek Opiekunki szynszyli >>klik<<.
    • Kubek Opiekuna szynszyli >>klik<<.
      Pomysł-na-prezent-dla-miłosnika-szynszyli
  9. Koszulka Szynszylowej Królowej to obok w/w wzoru pozycja idealna – do noszenia do pracy/szkoły/na imprezę lub na W-F. Jeśli jednak zamarzysz o czymś bardziej spersonalizowanym, skorzystaj z generatora, do którego wystarczy wgrać własne zdjęcia i złożyć zamówienie. Więcej na www.uszynszyla.cupsell.pl.koszulka-z-motywem-szynszyli
  10. Sesja zdjęciowa z szynszylami – ostrzegam, że nie jest to łatwe wyzwanie, ale możliwe do wykonania. Wystarczy znaleźć fotografa w swojej okolicy, który podejmie się zlecenia i wykupić voucher na taką przyjemność. Będzie to niesamowitą pamiątką, którą z pewnością będzie można pochwalić się w szerszym gronie.

KONKURS 

Już teraz zapisz się do newslettera, a jako pierwszy/a otrzymasz informacje o świątecznych konkursach, w których będzie można wygrać m.in. szynszylowe mebelki, bony na zakupy i inne ciekawe nagrody. To nie ostatnia niespodzianka! 🙂

Dołącz do szynszylowych maniaków

Zapisz się do newslettera. Subskrybenci jako pierwsi dowidują się o nowościch, promocjach konkursach i rzeczach, których nie publikuję na blogu!

Wyślij mi swój newsletter (w każdej chwili mogę się wypisać).

free newsletter templates powered by FreshMail

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Maura Żaneta Irena Hirsch

    Fajne pomysły na prezent, ale jednak co do przysmaków to lepiej wybrać suszone korzenie topibamburu, cykorii czy mniszka lekarskiego niż suszone warzywa np. buraczki, bo mają jednak więcej cukrów niż topi itd. 😉

    • Nie dajmy się zwariować – suszone buraki wypadają całkiem nieźle przy topinamburze – poza tym topinambur i cykoria to również warzywa. 🙂 Dieta szynszyli powinna być zróżnicowana, dlatego warto zmieniać raz na jakiś czas tę odrobinę warzyw, jaką dostają jako dodatek. Nie mogą jeść ciągle tego samego. Poza tym buraki mają działanie antynowotworowe i są bardzo bogate w minerały i witaminy. Uważam też, że to znacznie lepsza propozycja niż to, co bardzo często ląduje w klatkach szynszyli, czyli kolby. 🙂

      • Maura Żaneta Irena Hirsch

        Co to to na pewno 😉 Kolby to straszny syf 😉 Buraczki sama podawałam raz na jakiś czas w małych ilościach, ale niedawno na jednej z grup szynszylowych na facebook’u ktoś z tych bardziej obeznanych odradzał komuś buraki ze względu na ilość cukrów 😉

        • Jasne, ja nikomu nie narzucam, co mają podawać. 🙂 Ciekawa jestem, kto jest tą obeznaną osobą. Nawet w artykułach Jakuba Kliszcza rekomendowane jest podawanie warzyw, jako źródła witamin (więc nie tylko topinamburu). 🙂 Oczywiście każdą wiedzę trzeba przepuścić przez sito i kierować się rozsądkiem. Nie opłaca się przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę. ;)))

          • Maura Żaneta Irena Hirsch

            Z tego co pamiętam to był chyba Ariel de Chinchilla 😉
            Jasne wiadomo, że nadgorliwość w żadnym kierunku nie jest dobra 😉