Paśnik na siano – 3 przykłady

Nieco ponad rok temu pisałam o kuli na siano, jako o obowiązkowym wyposażeniu każdej woliery dla szynszyli. Dziś liczba paśników w mojej wolierze powiększyła się do trzech.

Pierwszy z nich to metalowa kula. Bez wątpienia trwała, nieco już obgryziona, ale nadal sprawna. Bez problemu przewieszam ją w wolierze i dostosowuję do potrzeb. Zawieszam ją zwykle tak, żeby była trudno dostępna. Dzięki temu dbam o bezpieczeństwo szynszyli.

gadep opinie - blog o szynszylach - paśnik na siano

Kolejny paśnik na siano to pieniek brzozowy, który można kupić w stacjonarnych sklepach lub w internetowych. Moja wersja była bez jakiegokolwiek wypełnienia. Sama uzupełniam ją sianem i ziołami, praktycznie codziennie. Szynszyle mają z nią sporo zabawy. Oprócz wyjadania siana, ziół i patyków lubią też go skrobać, co jest kolejną korzyścią dla zębów szynszyli, które muszą być stale ścierane.paśnik na siano - pieniek brzozowy opinie - blog o szynszylach

Pieniek brzozowy jest przymocowany sznurkiem, którego szynszyle nie widzą, więc nie mogą przegryźć. Bez problemu można przymocować go drutem. Plusem takiego paśnika na siano jest to, że jeśli mamy odpowiednie narzędzia i dostęp do kawałka brzozy lub innego bezpiecznego drzewa dla szynszyli, to możemy przygotować go sobie samodzielnie. Koszt gotowego pieńka to ok 7-10 zł – w zależności, czy jest on z wypełnieniem w postaci ziół, czy też nie.

Trzeci i jak na razie ostatni paśnik, to paśnik od Gadep – kolorowy i materiałowy. Wyposażony w dwa zaczepy. Jest on niewielki i przez to idealny. Pokochałam go od początku. Bałam się, że materiałowy paśnik nie sprawdzi się tak dobrze,jak metalowy. Moje wątpliwości zostały rozwiane po 1 dniu od powieszenia.gadep opinie - blog o szynszylach - paśnik na siano a

gadep opinie - blog o szynszylach - paśnik na siano a

gadep opinie - blog o szynszylach - paśnik na siano a

gadep opinie - blog o szynszylach - paśnik na siano a

Paśnik od Gadep posiada dziurkę od przodu, przez którą szynszyle mogą wybierać siano i większy otwór od góry, przez który bez problemu możemy „naładować” siana. Ten paśnik rozwiązał mój problem z krążkami siana marki Natural Vit, które nie mieściły się w całości w pieńku i w kuli. Bez trudu włożyłam je do paśnika od Dominiki.

PAMIĘTAJ!


Paśnik powinien być bezpieczny i nieustannie kontrolowany. Szynszyla może sobie zrobić coś nie tylko o kulę na siano. Brak codziennego nadzoru to duże ryzyko.

Jeśli wybierasz kulę na siano, zawieś ją w klatce tak wysoko, żeby szynszyla musiała stanąć na dwóch łapach i nawet wyciągnąć łapki do góry, żeby wybrać źdźbło suszonej trawy.

Niektórzy dla świętego spokoju wybierają paśniki zewnętrzne i nie muszą się o nic martwić. Jest to z pewnością pomysłowe rozwiązanie.

Jakie paśniki wiszą w Waszych wolierach? Marzy mi się jeszcze jakiś drewniany, naturalny. Myślę, że z czasem się zaopatrzę. Plusem posiadania dużej woliery jest to, że wymaga ona sporej ilości mebelków i akcesoriów dla gryzoni. Dzięki temu można nieco poszaleć. 🙂


Gryzonie

Dołącz do szynszylowych maniaków

Zapisz się do newslettera. Subskrybenci jako pierwsi dowidują się o nowościch, promocjach konkursach i rzeczach, których nie publikuję na blogu!

Wyślij mi swój newsletter (w każdej chwili mogę się wypisać).

free newsletter templates powered by FreshMail

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Sylwia

    U nas duża kula na siano sprawdza się idealnie. Zawieszona odpowiednio wysoko (kulki dosięgają na dwóch łapkach). Wcześniej mieliśmy metalowy paśnik, do którego szyle wchodziły, bobkowały i marnowały siano, liście i zioła. Z kulą problem zniknął. 😉