jaka-sciolka-dla-szynszyli

Jaka ściółka dla szynszyli będzie najlepsza?

Ściółka, z pozoru najmniej ważny dodatek wyposażenia klatki gryzoni i królików przeżywa swoje 5 minut w sklepach zoologicznych. Dlaczego? Głównie dlatego, że jej oferta jest co raz bogatsza, ciekawsza i niekiedy zadziwiająca.

Kiedy 15 lat temu przynieśliśmy z tatą szynszyle do domu, jedynym rodzajem ściółki dla gryzoni były zwykłe trociny. Kupowane w prasowanych workach, starczały na długo. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy mnie zadowalają. Traktowałam je jako mniej ważną rzecz. W końcu ważniejsze jest dobre jedzenie, siano, woda i zioła. Dziś patrzę na to nieco inaczej, ponieważ sama dysponuję swoim budżetem (wtedy mój budżet zależał od mamy) i mogę wybrać ściółkę taką, jaka mi się podoba.

Co powinno charakteryzować dobrą ściółkę dla szynszyli i innych gryzoni?


  • Chłonność – nikt z nas nie ma czasu na to, żeby wymieniać ściółkę szynszyli codziennie. Chcemy mieć spokój na jakiś czas – tydzień lub dwa (w zależności od ilości szynszyli). Dobra ściółka powinna pochłaniać mocz bez robienia bagna w klatce czy wolierze.
  • Odpylenie – wysokiej jakości ściółki dla gryzoni są odpylane (nawet kilkukrotnie!). Ma to znaczenie dla dróg oddechowych szynszyli oraz jej oczu. Pył, małe drobinki bez trudu mogą podrażnić delikatne oczy gryzonia. Poza tym nieodpylona ściółka unosi się i opada na wszystko, co znajduje się w naszym domu i wymaga od nas więcej sprzątania. 
  • Wielkość – ściółka nie powinna być zmielona na miał. W przeciwnym wypadku nie sprawdzi się u żadnego gryzonia. Jest to szczególnie ważne, w przypadku trocin. Wybierajmy te grubozmielone.
  • Miękkość – mimo tego, że szynszyle raczej nie śpią w trocinach (arystokracja), to dla ich stópek lepsze są miękkie i delikatne ściółki. Warto zwrócić na to uwagę podczas zakupów. Jeżeli spotkaliście się z twardą skórą na stopach szynszyli, to wiecie o czym piszę.
  • Naturalność i biodegradowalność – dla bezpieczeństwa do klatki szynszyli powinno być wkładane tylko to, co naturalne i co samodzielnie rozłoży się, gdy wyrzucimy to do odpadków organicznych. Takie ściółki są zdrowe dla szynszyli i jednocześnie można je wyrzucać do kosza z obierkami i innymi odpadami org.

Jakie podłoże nie nadaje się dla szynszyli?


  • Zbyt mocno zmielone – jak już wcześniej wspomniałam taka ściółka mocno pyli i może doprowadzić nawet do zapalenia spojówek u szynszyli. Ponadto wdychają ją nie tylko szynszyle, ale i my.
  • Wykonane ze sztucznych materiałów – np. żwirki sylikonowe kategorycznie nie nadają się dla szynszyli. Głównie z tego powodu, że szynszyle lubią skubnąć ściółkę. Nie muszę chyba mówić, że jedzenie sylikonowego podkładu jest groźne dla zdrowia i życia szynszyli.
  • Zawierają liście ziół czy drzew – absolutnym hitem m.in. dla chomików są ściółki, tzw. mix. Zawierają one przykładowo trociny oraz liście drzew czy nawet mech. Z racji tego, że szynszyle lubią skubnąć ściółkę, nie powinno się dodawać do niej czegoś, co jedzą każdego dnia, np. liści brzozy. Jedzenie zabrudzone odchodami jest niezbyt rozsądnym pomysłem.
  • Zapleśniałe lub śmierdzące – podkład dla gryzoni powinien być suchy i pachnieć przyjemną, drewnianą nutą. Jeśli jest inaczej, nie wykładaj dna klatki lub woliery zepsutą ściółką. To niebezpieczne dla Twojego pupila.
  • Siano – wciąż wiele osób jako ściółkę używa siana. Jest to duży błąd. Siano to pożywienie szynszyli. W związku z tym nie powinno się narażać go na zabrudzenie.

Na szczęście nasze i szynszyli dziś oprócz trocin dostępne są ściółki konopne, kukurydziane, pellety (konopne lub z innych drzew), dry bedy, polary i inne. To, jakie wybierzemy zależy tak naprawdę od tego, co nam przypadło do gustu i co pasuje naszym szynszylom.

Jaką ściółkę kładziesz swoim szynszylom? Pisz w komentarzach. 🙂


Gryzonie

Dołącz do szynszylowych maniaków

Zapisz się do newslettera. Subskrybenci jako pierwsi dowidują się o nowościch, promocjach konkursach i rzeczach, których nie publikuję na blogu!

Wyślij mi swój newsletter (w każdej chwili mogę się wypisać).

free newsletter templates powered by FreshMail

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!

  • Marta

    Tym, co ostatnio mnie zniesmaczyło są zapachowe trociny. Wchodzę do sieciówki, chwytam worek, już chcę iść do kasy… a tu coś nie pasuje. No tak trociny o zapachu truskawkowym. Musiałam niezle się nagrzebać, żeby znalezć neutralne.

    • Iza

      ja też tego nie rozumiem…po co tak wymyślać, skoro to może uczulić zwierzę..

    • Ariel de Chinchilla

      to jeszcze nic – mnie poraził piasek Zolux o zapachu sosnowym ; kto k****a (przepraszam, ale to własciwy moment) wpadł na pomysł , żeby Szynszyla pachniała sosną ?! inna rzecz, że pisaek Zolux naturalny , niezapachowy jest naprawde dobrej jakosci – nic mu nie mozna zarzucic a Puchacze go lubią

      • Ja testowałam Zolux o zapachu zielonej herbaty. Był ok, nie zauważyłam, żeby coś było po nim nie tak, aczkolwiek wróciłam do ulubionego Pucka 🙂 Osobiście wolę chyba ich naturalny zapach.