Jak przygotować się do podróży z szynszylą?

Pisałam już o tym, jakie transportery są najlepsze i pokazywałam Wam najciekawsze rozwiązania dla szynszyli. Brzydka pogoda (ulewy, wichury) i co raz częstsze pytania o wyjazd z szynszylą zainspirowały mnie do stworzenia tego wpisu.

Z własnego doświadczenia wiem, że każda podróż i zmiana miejsca może być dla szynszyli bardzo dotkliwa i stresująca. Przykładem tego był Stefan, który po pierwszej podróży do mojego rodzinnego domu schudł kilkadziesiąt gramów

Dziś podróży nie odczuwa tak dotkliwie, ponieważ lepiej się do niej przygotowuję. Niestety nie da się wyeliminować całkowicie stresu u zwierzęcia, ale warto je możliwie jak najlepiej zminimalizować. 

Jak to zrobić, gdy podróżujemy samochodem?

transport szynszyli - blog o szynszylach
Podróż z szynszylą samochodem jest moim zdaniem najbardziej komfortowa. Zwykle wsiadamy pod domem i wysiadamy zaraz pod drugim. Rzeczy, na które należy zwrócić uwagę to:

  • Stabilny transporter – nie powinien on latać w prawo i w lewo. Można go przymocować pasami lub smyczą. Nagłe hamowanie jest stresujące dla człowieka, więc dla zwierzęcia tym bardziej. Poza tym w aucie nic nie powinno stać luzem. Dlatego walizki, plecaki i inne rzeczy zwykle chowamy do bagażnika, a sami przypinamy się pasami. Duże transportery są często przystosowane do tego, żeby przypiąć je pasami. To dla bezpieczeństwa naszego i szynszyli.
  • Miejscetransporter dla szynszyli nie powinien stać przy nawiewach czy głośnikach. Gorące lub zimne powietrze nie powinno na nie bezpośrednio dmuchać. Podobnie transporter nie powinien stać w przeciągu – zimą zwykle nie otwieramy okien podczas jazdy samochodem, więc problem nie istnieje. Jednak gdy wieziemy szynszyle latem należy uważać, żeby ich nie przewiać – okna najlepiej zamykamy i ustawiamy delikatną klimatyzację. Głośna muzyka również powinna zostać ograniczona, żeby nie stresować szynszyli.
  • W żadnym wypadku nie umieszczamy zwierzęcia w bagażniku!

Podróż z szynszylą autobusem/pociągiem?

transport szynszyli - blog o szynszylachMoim zdaniem może to być najbardziej stresujący sposób podróży, ale jeśli się dobrze przygotujemy, to może być przyjemny dla nas i dla szynszyli. Ja sama kiedyś musiałam podróżować z chłopakami pociągiem, więc wiem co to znaczy ;). W żadnym wypadku nie otwierajmy transportera w pociągu, a jeżeli jest taka potrzeba, to należy to robić bardzo ostrożnie.

Ważne, żeby pamiętać:


  • O pogodzie – jeśli jest zimno, deszczowo i wietrznie, to warto pomyśleć o polarowym kocyku do transportera, a także o okryciu. U mnie do okrycia zwykle służył cienki, polarowy kocyk, a sam transporter wkładałam do ekotorby, nieprzepuszczającej wiatru. Oczywiście od góry dawałam szynszyli miejsce, żeby mogły swobodnie oddychać. Pamiętajcie o tym, żeby w miarę możliwości skracać czas podróży. Ja zawsze jechałam możliwie jak najpóźniej, żeby nie musieć stać na dworcu czy na przystanku.
  • szynszyla mała - jak wygląda szynszyla - brązowy aksamit - blog o szynszylachO hałasach – komunikacja publiczna bywa głośna i męcząca. Ekotorba służy nie tylko ochronie przed wiatrem, ale wyłożona kocem polarowym tłumi hałasy z zewnątrz. Jeżeli mamy większą torbę podróżną, możemy również ją wykorzystać.
  • O spokoju zwierzęcia. Oczywiście jeśli zadbałaś/eś o to, żeby wytłumić hałasy (kocem, torbą), to pamiętaj o lekkim zakryciu szynszyli. Po to, żeby nie docierało do niej słońce, ani sztuczne światło. Gdy podróżujemy w ciągu dnia musimy pamiętać, że zwykle szynszyla wtedy ma czas snu lub drzemki. 

O czym jeszcze warto pamiętać?

Jeśli mamy duży transporter – np. wielkości, jak dla kota (często takie wybieracie), to warto wypełnić go w środku kocem polarowym, a pozostałe miejsce wyłożyć sianem. Po co siano? Szynszyle są bardzo skoczne i wypełnienie dużego transportera sianem będzie amortyzowało skoki, a w razie wypadku będzie chroniło przed urazami – podczas podróży mogą się wydarzyć różne sytuacje.

Moim zdaniem kupowanie wielkiego transportera dla dwóch szynszyli jest zbędne. Zwłaszcza, gdy podróżujemy komunikacją miejską. Jest on trudny w przenoszeniu, przez co możemy szarpać nim i uderzać, co nie jest komfortowe. Co innego, jeśli jedziemy samochodem lub podróż trwa więcej niż 5-6 godzin.

W zależności od czasu podróży przygotujmy sobie poidełko lub butelkę z wodą i miseczkę. Im dłuższa podróż, tym bardziej pewne, że szynszyli zachce się pić. Większe transportery mają możliwość przyczepienia poidełka drutem – np. do drzwiczek.

Warto też mieć przy sobie ulubione zioła naszych szynszyli lub nieco karmy. Szynszyla może w ogóle nie interesować się jedzeniem z powodu stresu – u mnie tak jest. Stefan i Riki nie chcą pić, jedzenie biorą czasami, ale są to niewielkie ilości – kilka listków i patyczki.

Zanim wyruszysz w podróż umieść szynszyle w transporterze na ok 30 minut, żeby mogły się nieco przyzwyczaić do jego wnętrza i zapachów.

To, co powinniśmy włożyć do transportera jest już jasne. Ważne jest przede wszystkim to, żeby obserwować zachowanie szynszyli podczas podróży. U mnie wtulają się w siebie i śpią całą drogę, ale i tak mam na nich cały czas oko.

zdjęcia: @Cute_bubu (Instagram)


Gryzonie

Dołącz do szynszylowych maniaków

Zapisz się do newslettera. Subskrybenci jako pierwsi dowidują się o nowościch, promocjach konkursach i rzeczach, których nie publikuję na blogu!

Wyślij mi swój newsletter (w każdej chwili mogę się wypisać).

free newsletter templates powered by FreshMail

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!