Domek dla szynszyli – domek dla gryzonia – czy powinien znaleźć się w klatce?

Co raz częściej pytacie mnie o klatki i akcesoria – czyli wyposażenie klatek dla gryzoni.

Odpowiednie wyposażenie klatki dla gryzonia nie tylko uatrakcyjni jej wygląd i zrobi ją „bajerancką”, ale również sprawi, że nasze zwierzęta będą się znacznie lepiej czuły. Co to oznacza? Zwierzęta, które czują się w swojej klatce czy wolierze komfortowo są zwykle o wiele bardziej zadowolone i pogodne. Co za tym idzie? Takie zwierzęta domowe dłużej żyją i zdecydowanie rzadziej chorują (oczywiście jeśli przyjmiemy, że do tego mają odpowiednią opiekę i zbilansowaną, zdrową dietę), a nawet jeśli już przytrafi się choroba o wiele szybciej dochodzą do siebie.

domek dla szynszyli - wanna dla szynszyli
Niektóre szynszyle nie lubią typowych domków – wolą spać np. w wannie do kąpieli pyłowych (źródło: @Candynblackie Instargam)

W tym poście chciałabym Wam zasugerować, jaki domek dla szynszyli warto wybrać i dlaczego jest to tak ważne w życiu każdej szynszyli.

Domek dla szynszyli powinien być dostosowany przede wszystkim do jej wielkości. Nie musi być niewiadomo jak wysoki, ale powinien mieć swobodne wejście i najlepiej płaski dach. Dlaczego płaski dach jest najbardziej wskazany? Szynszyle zwykle skaczą i lubią wskakiwać na dach. Nie muszę mówić, czym mogą skończyć się nieudane skoki (bo niestety szynszylom zdarza się niefortunnie stanąć, uderzyć się lub zaczepić).

Dlaczego szynszyla powinna mieć domek w klatce/wolierze?


Podam Wam teraz kilka najważniejeszych powodów, dla których w każdej klatce, w której będzie mieszkała szynszyla powinien znaleźć się domek czy inny rodzaj schronienia.

  1. W naturze szynszyle szukały schronienia w ciasnych szczelinach pomiędzy skałami i kamieniami. Chowały się w miejscach niedostępnych dla większych od siebie drapieżników. Zapewnienie im domku daje poczucie bezpieczeństwa i jest rodzajem schronienia, które jest zbliżone do naturalnych warunków.
  2. Szynszyle to zwierzęta zmierzchowo-poranne (lub jak kto woli – nocne), zatem w dzień śpią. Dlatego też potrzebują miejsca, w którym będą mogły schować się w ciągu dnia przed promieniami słońca. Moje szynszyle od godziny ok. 16 do samego rana w ogóle nie korzystają z domku. No chyba, że im coś odbije. Natomiast, gdy tylko wstaję, one uciekają do domku – tam jest ciemniej i ciszej. Czasami nie chowają się do domku, ale widać to bardzo często jak tylko podciągam rolety – zbiegają na dół klatki, jak na hasło. 😉
  3. Jeśli masz parę przeciwnej płci i samiczka spodziewa się młodych – domek lęgowy jest obowiązkowym mebelkiem w klatce. To w nim samiczka może (aczkolwiek nie musi) urodzić młode i to w nim będzie mogła się schować i opiekować oseskami. Taki domek daje poczucie bezpieczeństwa zarówno samiczce, jak i samym maluchom, które dopiero poznają świat.

Jaki domek dla szynszyli wybrać?


Oczywiście przede wszystkim domek powinien być bezpieczny. Czyli nie powinien być lakierowany, malowany toksycznymi farbami, bo szynszyla zje wszystko – czy to lakierowane i malowane, czy nie.

Powinien być też odpowiednio duży – w sklepach zoologicznych zwykle prawidłowo doradzają, jaki domek jest przeznaczony dla szynszyli, a jaki dla chomika. 😉 Ja od lat mam w swojej klatce domki drewniane (firmy Pinokio – możecie kupić je tu), które po jakimś czasie wymieniam bez bólu serca, ponieważ ich cena jest niewielka. Oczywiście domek powinien być dostosowany do ilości szynszyli. Dla jednej czy dwóch kupno domku to nie problem. Jednak ci, co mają ich 6 lub więcej muszą radzić sobie inaczej – np. kupując kilka domków.

domek dla gryzonia, domek dla szynszyli - akcesoria (źródło @Chinchilladys Instagram)
Rura pokryta polarem, podwieszona pod sufitem – popularne na Zachodzie schronienie dla szynszyli. W dodatku dodaje klatce uroku (źródło @Chinchilladys Instagram)

Domek nie musi też przypominać typowego domku – niektóre szynszyle śpią w słoikach, puszkach, rurach i wszelkich innych formach, które dają jej schronienie. Ważne, żeby były one wykonane z bezpiecznych materiałów. Odradzam domki wykonane z plastiku z obawy o to, że szynszyla może się tego najeść.

Domkiem może być równie dobrze polarowy domek – jeśli Twoja szynszyla toleruje tego typu zabawki.

Oczywiście każdy domek – czy to drewniany, czy to metalowy czy polarowy – wymaga odpowiedniej higieny. Odchody, łapki, resztki jedzenia, woda – to wszystko brudzi. Raz na jakiś czas należy umyć/wyszorować czy wyprać schronienie, żeby zapobiec chorobom i rozprzestrzenianiu się bakterii.

[wp_ad_camp_4]

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Sylwia Jafernik

    Mam właśnie taki domek jak ten za Stefanem 🙂 Kupiłam go dopiero niedawno. Mój szylek nie miał domku właściwie przez pół roku. Tyle przynajmniej minęło odkąd kupiłam go w sklepie zoologicznym, w którym nie miał nic oprócz miseczki z karmą i wodą. Co prawda, od dłuższego czasu przygotowałam się do zakupu szynszyli, czytając wiele na ten temat i mając jak najpotrzebniejszą wiedzę. Po czasie widać, że tak naprawdę nic nie zastąpi doświadczenia. W sklepie zapytałam ile kosztuje hamak do klatki (przeczytałam na jakiejś stronie, że powinien być). Okazało się, że 60 zł… Cóż, takie pieniądze drogą nie chodzą. Pomyślałam „może w przyszłym miesiącu”. Kasjer zaczął mnie przekonywać, że to nie jest nic potrzebnego bo szynszyla i tak tego nie używa. To jedynie fajnie wygląda. Zdziwiłam się i trochę zmartwiłam, ale postanowiłam zapytać o domek. Domki kosztowało ok. 20 zł. Niby niewiele, ale pokazano mi tylko maleńkie, plastikowe kubełki. Jednak tutaj znowu usłyszałam, że nie jest to potrzebne, ponieważ tego szynszyle też nie używają. Z mieszanymi uczuciami zrezygnowałam z obu przedmiotów. Tak więc Mieszko zupełnie nie był przyzwyczajany do takich rzeczy. Powiedziano nam też, że jest bardzo spokojny i prawie się nie rusza, a prawda okazała się zupełnie inna. Już po kilku dniach biegał po całym pokoju jak torpeda. Nie miał gdzie się schować, ponieważ w klatce miał tylko jedzonko, picie, wapno i kolby. Sam domek spodobał mu się pod kątem wspinaczki, ponieważ lubi na niego wchodzić, jednak zobaczenie go w środku dłużej niż przez 5 sek. granicy z cudem 🙂 Cóż, mimo wszystko, myślę, że warto zainwestować w taki przedmiot. Na pewno urozmaica czas szynszyla 🙂 Chociaż mój nadal woli spać na drewnianych półeczkach albo na maskotce – króliku, a rano wstaje razem ze mną i biega po całej klatce byle tylko dostać jakiś smakołyk albo trochę pieszczot, mimo że na ręce nie wejdzie bo nie lubi i finał 🙂

    • Ma domek i on sam decyduje, kiedy może się do niego schować. 😉 Widać w zoologicznym się niezbyt znali – owszem jedne szynszyle nigdy nie wejdą na hamak, ale wiele z nich kocha wylegiwać się na czymś miękkim. Hamak na próbę można zrobić też samemu jeśli się chce, wtedy gdy będzie zainteresowanie, można pomyśleć o odłożeniu pieniędzy i kupnie czegoś bardziej profesjonalnego. 😉 Zwierzę mogło wydać się w sklepie zoologicznym ospałe i spokojne – ale to nie są dla niego komfortowe, więc może być wycofany.

  • Karolina Kulik

    Róża ma często wymieniane domki, bo są z kartonu, najczęściej z pudełek po butach. Taki kartonowy domek pozwala rozwijać w niej duszę destrukcyjnego architekta, bo przecież domek nie może mieć całego dachu, skoro można w nim zrobić wyjście awaryjne 🙂 Najnowszy karton jest dość skomplikowany – kupiłam go na poczcie, ma podwójne ścianki. Z tych ścianek Róża zrobiła sobie pokoiki. Myślałam wprawdzie o drewnianym domku, ale chyba nie dawałby jej tylu zajęć.

    • Pomysłowo 🙂 co miesiąc inny domek 😀

  • Aldona Kaszkowiak

    Moje sysunie mają drewniany domek, w którym siedzą co rano i się tula. Natomiast odgłos objadanego dachu nocą- bezcenne; -)

    • U mnie już to ustało, bo zjadły, co mogły.

  • Anika

    ja też polecam zwieszany na samej górze klatki polarowy tunel:) mój Myszor i Maniek majac do wyboru domek i tunel zdecydowanie wolą tunel:) albo jeden z jednej strony a drugi z drugiej 🙂 albo razem 🙂 czasem sobie zwisaja głowami z tunelu 🙂 uwielbiaja tak spac 🙂 teraz tez zainstalowalismy im taka kartonowa tube i tez maja zabawe i się w niej chowają 🙂 szylki róznia sie bardzo upodobaniami…Myszor na poczatku miał drewniany domek i lubił w nim spac…Maniek nigdy do drewnianego domku nawet nie wszedł noskiem…:) Obaj za to uwielbiaja tunel 🙂 serdecznie polecam 🙂

    • A skąd wzięłaś taką kartonową tubę? Takie tuby, albo wykonane z grubego plastiku i owlekane polarem są bardzo popularne na zachodzie. 😉

      • Anika

        Mój Chłopak przyniósł z pracy 🙂 jedyny problem jest taki że chłopaki obgryzają go na początku, ale potem już służy im dobrze 🙂

  • Anna

    Mój Greyson, woli spać w hamaku, niż w domku. On dosłownie „olał” domek, sikał na niego gdy poczuł potrzebę. Nie dawno kupiłam mu plastikową kuwetę, a tata wziął domek i porąbał, teraz szyszek sika na resztki po domku. Muszę mu załatwić podwieszany domek, gdzie będzie mógł spać gdy zechce.

    • Oczywiście, bez znaczenia jaki to będzie domek i gdzie będzie się znajdował w klatce. Ważne, żeby szynszyle miały jakiekolwiek schronienie, które będzie im odpowiadało ;).

  • Ania

    Mój Apik ma domek do którego czasem wchodzi w ciągu dnia, ale najbardziej lubi polarowy hamak i tunel. W tunelu śpi, albo chowa się jak ma focha 😛
    Polarowe lub materiałowe elementy są w klatce dobre dla zdrowia szynszyli, a dokładniej ich łapek, które są delikatne i mogą nabawić się odcisków chodząc cały czas po twardym.

    • Super, ja też czekam na miękki domek dla szynszyli, zobaczymy, jak się sprawdzi 😉 Mam nadzieję, że go nie zjedzą. Ale fakt, jeżeli szynszyle lubią coś miękkiego i śpią na tym rozluźnione, to jak najbardziej powinny to mieć. W końcu jeśli śpią stojąc to nie do końca wypoczywają.

  • szynszol

    A jakich wymiarów najlepiej zakupić domek, jeśli coś, macie jakieś pomysły na konkretne produkty?

    • Rozmiar idealny np. dla dwóch szynszyli to taki: http://hipcio.sklep.pl/produkt/pinokio-domek-mahon-dla-szynszyli – czyli 20×20 (ta wersja ma nieco większe wymiary, bo ma skośny dach, ale jest to zbędne dla szynszyli – lepsze są z płaskim) + wejście o średnicy/szerokości ok 10 cm, żeby szynszyla mogła sobie swobodnie wejść. Do takiego domku wchodzą moje dwie szynszyle i jest jeszcze sporo miejsca – z racji tego, że śpią bardzo blisko siebie, to i kolejne 2 by się zmieściły jak naleśniki ;).

  • Pingback: Wyprawka dla szynszyli – co kupić, gdy spodziewamy się pierwszej szynszyli?U Szynszyla | Szynszyle()