Kastrujemy bezdomność – kampania przeciw bezmyślnemu rozmnażaniu zwierząt

Dosyć poważny i smutny temat tuż przed świętami, lecz uważam, że bardzo ważny. Problem bezpańskich psów czy kotów, dziesiątek szynszyli, które każdego dnia szukają domu nie jest wymyślony. Zwierzęta zawsze będą się rozmnażać, taka jest natura i tylko człowiek może to powstrzymać. Dlaczego o tym piszę? Skłonił mnie spot fundacji KARUNA, który porusza ten problem w dość nietypowy, lecz bliski codzienności sposób. W roli głównej wystąpiły cztery znane kobiety – 3 aktorki (Stanisława Celińska, Krystyna Janda, Magdalena Popławska) i ceniona weterynarz i publicystka (Dorota Sumińska).

To świetny spot, pokazujący rzeczywistość. Rozmnażanie zwierząt to nie tylko małe i słodkie szczeniaczki, to nie tylko małe szynszyle, które są słodkie jak miód. Rozmnażanie, zwłaszcza częste to PROBLEM i to my za niego odpowiadamy, często niestety w naganny sposób (topiąc szczeniaczki czy zaniedbując młode). Tytuł akcji Kastrujemy bezdomność jest dość ostry i dosadny, jednak sądzę, że tylko takie słowa mogą przemówić do naszego rozsądku i świadomości. Z całego serca polecam posiadanie szynszyli i zwierząt, ale nie ich rozmnażanie, jeśli się na tym nie znamy, nie mamy warunków i później powstaje kłopot – co zrobić z małymi lub rodzą się chore.

Jak uważacie, podoba się Wam kampania? Czy jest zbyt wulgarna? Interesuje mnie Wasza opinia! Piszcie w komentarzach.

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Ethelen

    Popieram całym sercem. Często widzę, że za rozmnażanie biorą się (lub chcą się brać) osoby totalnie nie mające pojęcia na co się porywają. Nie tylko chodzi o trudności związane z ciążą, odchowaniem młodych, ale także później znalezieniem im odpowiedniego domu.. o co nie tak łatwo. Dlatego fajnie, że o tym piszesz i raz jeszcze wszystkim polecam w tym miejscu Twój post o tym, że w stadkach jednopłciowych szynszyle mogą być szczęśliwe 🙂

    • Pewnie, że mogą 😉 Tylko ludzie kontrolują ilość rozmnażanych zwierząt. Nawet w ogrodach zoologicznych nie dopuszcza się do niekontrolowanych ciąż. Wystarczy zerknąć na ogłoszeniach na forach czy na Fanpejdżu Adoptuj Szynszyla, żeby przekonać się,że brakuje DOMÓW, a nie SZYNSZYLI. Dlatego cieszę się, że jest wśród moich fanów wiele rozsądnych osób i że udaje nam się przekonywać do par jednej płci 😉

  • Aldona Kaszkowiak

    Popieram w 100%. W mieście, z którego pochodzę w schronisku jest ponad 170 zwierząt. Tu gdzie obecnie mieszkam (GB) w trzech schroniskach niedaleko jest po 8! sztuk. Czasami 10! Ech… Jednak Polska jest w tym temacie daleko za m…….

    • Masz rację, ale jesteśmy też na dobrej drodze. Uświadamiania, edukowania. Tworzone są różnego rodzaju fundacje i stowarzyszenia, a ludzie stają się mniej obojętni na krzywdę zwierząt.