życie szynszyli

Czy można mieć jedną szynszylę?

czy-szynszyla-moze-zyc-sama

Czy szynszyla może żyć w pojedynkę?

Jedną z naturalnych potrzeb szynszyli jest życie w stadzie. Najlepiej takim, które składa się z dwóch lub więcej osobników. Mając 3 szynszyle (jednej płci) widzę po ich zachowaniu, że są zadowolone. Świadczy o tym m.in. mowa ciała, ich zachowanie względem siebie, a także wygląd osobisty. Dlatego jedno jest pewne – szynszyle nie powinny żyć w pojedynkę. Szynszyle (ssaki) uczą się od siebie zachowań – zarówno dobrych, jak i złych. Powtarzam to niejednokrotnie, że gdy adoptowałam Stefana ten nie umiał wykonać skoku na odległość 30 cm (podczas, gdy normalnie potrafią skakać nawet na 100 cm lub więcej). Już po kilku pierwszych wybiegach z Rikim zrobił się śmielszy i bardziej skoczny. 

Kiedy szynszyla może żyć sama?

Jak zwykle zdarzają się wyjątki od reguły i niekiedy są przypadki, w których szynszyle nie są w stanie żyć z innymi szynszylami. Zwykle są to szynszyle, które wiele (np. przez kilka lub kilkanaście) lat żyją w samotności i podczas poznania nowych szynszyli bardzo silnie bronią swojego miejsca czy pozycji. Jeżeli próbujesz bezskutecznie, miesiącami łączyć agresywnego i dominującego osobnika – odpuść. Być może Twoja szynszyla to wyjątek, z którym musisz się pogodzić. Co może się stać z Twoim stadem, jeśli nie przerwiesz bezsensownego łączenia? Dominująca szynszyla może sprawić, że słabszy osobnik będzie zestresowany, zacznie mniej jeść i zacznie chorować.

Gdy szynszyli nie da się połączyć?

Gdy łączyłam Krzycha (czarnego aksamita z adopcji) ze Stefanem i Rikim (choć wiedziałam, że to zwierzęta stadne) to od początku czułam, że to nie to, ale nie chciałam przerywać łączenia bez spróbowania. Niestety od pierwszych momentów wielki (spasiony wtedy) Krzychu pokazywał swoją dominację na tyle mocno, że gryzł Stefana do krwi. Kilkukrotnie na własnej dłoni poczułam, z jaką siłą atakuje inną szynszylę – i się przeraziłam. To bolało. Łączenie zakończyłam w momencie, gdy zauważyłam, że Stefan chudnie. To nie było już nawet zabawne. Spadek wagi > utrata odporności > choroby > trudniejsze leczenie. Dlatego uznałam, że Krzychu powinien iść do nowego domu i tam dostał kolegę, którego polubił. Oczywiście nie ma zasady i można połączyć mniejszą szynszylę z większą, ale w moim przypadku definitywnie było widać, że masa i wielkość szynszyli ma znaczenie. Ponadto fakt, że Krzychu zjawił się w naszym domu po wielu latach samotności i był dosyć nerwowy (być może w poprzednim domu “znęcały” się nad nim dzieci).

Co zrobić, żeby uniknąć problemów z łączeniem? Przede wszystkim łączyć ze sobą szynszyle (jednej płci) w jak najmłodszym wieku. Wtedy są największe szane na to, że cały proces zakończy się sukcesem.

Oczywiście celem napisania tego postu nie jest zachęcenie do posiadania jednej szynszyli, ponieważ to wbrew ich naturalnym potrzebom życia w stadzie. Mam nadzieję, że wybierzesz mądrze!

[FM_form id=”1″]

Komentarze Facebooka
//pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js
Share:
%d bloggers like this: