Cykl Pytanie Czytelnika: Moja szynszyla ma łysy placek na nosku, co zrobić?

 Cykl Pytanie Czytelnika: Moja szynszyla ma łysy placek na nosku, co zrobić?

Cykl Pytanie Czytelnika w skrócie CPC, to nowy cykl poświęcony Wam. Będzie polegał na tym, że na pytania, które mi zadajecie będę odpowiadała tu, na blogu.

PYTANIE od Agnieszki: Witam, moje pytanie – mam młodego 5 miesięcy, 2 dni temu zauważyłam, że nie ma trochę sierści zaraz koło nosa – jest sama skóra, nie ma żadnej rany skóra jest czysta ale martwie się czy to nie początek jakiejś choroby?

Grzybica u szynszyli
Zdjęcie od czytelniczki
Grzybica u szynszyli
Zdjęcie od czytelniczki

Odpowiedź: Jest to grzybica, która nie jest śmiertelna dla szynszyli, ale jej leczenie często trwa bardzo długo. Występuje najczęściej w okolicach głowy, narządów płciowych i odbytu.

Zwykle szynszyle cierpią z powodu grzybicy, która może być wywołana brudnym pyłkiem do kąpieli, brudną ściółką (gdy nie wymieniamy jej zbyt często lub świeżą, kupioną, która zawiera w sobie bakterie) lub po prostu zostaną zarażone przez inne szynszyle. Grzybica może pojawić się również wtedy, gdy do domu przyprowadzamy młode szynszyle, które są mocno zestresowane, co może obniżyć ich odporność – bardzo często właśnie wtedy pojawia się grzybica. Istotne jest wówczas oddzielenie szynszyli od reszty stada, wyparzenie klatki i kuwety no i przede wszystkim leczenie – weterynarz musi podać leki, np. przepisać maść czy podać leki na wzmocnienie. Wizyta u weterynarza w tym przypadku jest konieczna, bo wyleczenie domowymi sposobami jest niemożliwe.

grzybica u szynszyli - moja szynszyla ma łysy placek
Myszor (pupil Agnieszki) początkowo miał małe ubytki w futerku. Z dnia na dzień dziurki łączyły się w większy placek. Konieczna była wizyta u weterynarza.
grzybica u szynszyli - moja szynszyla ma łysy placek
Myszor z większym plackiem i ranką – Pani weterynarz pobrała próbkę z chorego miejsca, do konkretnej diagnozy. Myszor dostał leki i rozpoczął kurację.

Wystąpieniu grzybicy sprzyja osłabienie szynszyla, dlatego bardzo ważna jest odpowiednia dieta. Brak witamin zmniejsza odporność zwierzęcia i nie jest ono w stanie walczyć z mikroskopijnymi grzybami. 

Podczas leczenia można wzmocnić terapię np. preparatem Fungi Stop, który dodaje się do pyłu kąpielowego. Jest to przeciwgrzybiczy preparat. Nie zalecam jednak jego stosowania, jako profilaktycznej ochrony przed grzybem. Lepiej jest zapewnić odpowiednią dietę, żeby układ immunologiczny był w stanie zwalczyć infekcję niż nadużywać medykamentów. Sami nie bierzemy leków profilaktycznie, nawet gdy nie jesteśmy chorzy – a jeżeli tak robimy to błąd. Warto jednak dodać go do piachu, gdy kończymy leczenie lub jeśli powiększamy stado. Zwłaszcza, gdy nowa szynszyla nie żyła w zbyt dobrych warunkach – nie ma co ryzykować zdrowiem pozostałej części stada.

Pamiętajmy o myciu rąk po każdym kontakcie z szynszylą, która cierpi na grzybicę – taką infekcją możemy się zarazić my, ludzie. Żeby dać sobie jak największą pewność, że szynszyla wyzdrowieje i nie zarazi siebie ponownie, ograniczyłabym wybiegi na ten czas.

Chcesz zadać mi pytanie? Nie chcesz zostać zlinczowana/y publicznie za pytanie? Napisz do mnie: szynszylowyswiat@gmail.com – lub skorzystaj z innej opcji z zakładki KONTAKT.

[wp_ad_camp_4]

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!
  • Kasia Bronarska

    moja szynszyla też miała takie łysiejące miejsce obok noska i oczywiście była to grzybica która zaczęła się na uchu. Okazało się, że kupiłam szynszylę która była już zarażona grzybicą. Leczyliśmy ją specjalnym płynem od weterynarza. Trzeba było smarować chore miejsca. W międzyczasie pojawił się też strup na brzuszku – pod lampą UV również świecił więc to było kolejne zarażone miejsce:( Ale po miesiącu smarowania i wielu kontrolach szynszyla wyzdrowiała:):) Na zdjęciach jest zainfekowane ucho oraz zdjęcie łysej plamy obok noska w trakcie leczenia i po wyleczeniu (ładnie zarosło)

    • Hej! No widzisz, dokładnie taki sam przypadek. Grzybica jest bardzo uciążliwa w leczeniu, trwa bardzo długo i wymaga zachowania 101% higieny. Biedny chory szynszylek po oczach widać, że cierpi i ma smutne oczy, a po wyzdrowieniu od razu widać, że by coś pogryzł 😉 Czy mogę te zdjęcia wykorzystać na blogu?

      • Kasia Bronarska

        jasne:) jak najbardziej możesz je użyć:)

        • dzięki – użyję je do postu o grzybicy, bo to nie jest wyczerpany temat! Mam nadzieję, że już Twoja szynszyla jest w pełni zdrowa!

          • Kasia Bronarska

            tak jest zdrowa:) kupiłam ją rok temu ale nie miałam za dużej wiedzy o szylkach (kupiłam szynszyle bo została nam pusta wielka klatka którą zakupiliśmy dla szynszyli znalezionej przy drodze, była u nas tylko tydzień ale zakupiliśmy dla niej klatkę z wyposażeniem bo myśleliśmy, że z nami zostanie ale niestety była wychudzona i nie przeżyła mimo wysiłków lekarza ale to może nie miejsce na tę opowieść:D) w każdym razie gdy kupowałam naszą szylkę nie zwróciłam uwagi na jej ucho a było właśnie takie jak na zdjęciu bo to zdjęcie było zrobione kilka dni, może tydzień po zakupie bo zaczęłam się martwić co to może być i wrzuciłam zdjęcie na forum szynszyle info:D w sklepie w którym ją kupiłam były jeszcze 2 inne szylki wraz z moją w terrarium i jedna z nich miała różowy nieco wyłysiały obszar koło noska więc też musiała być chora:( Nasza szynszyla musiała być też bardzo zestresowana na początku w nowym domu bo musieliśmy ją smarować a bardzo tego nie lubiła – bała się wtedy nas bo nas nie znała przecież 🙁 w końcu zaczęło być lepiej z uchem i nosem a tu nagle wyczaiłam jeszcze strup na brzuszku – wielki naprawdę – wcześniej go nie widziałam bo nie patrzyłam jej pod brzuch aż tu nagle coś wyczułam kiedy brałam ją na ręce i tu takie bydle…weterynarz też nieźle był zaniepokojony, sam powiedział że pod lampą ten strup świeci jak żarówa…no i smarowanie znów się przedłożyło…bardzo długo ją smarowaliśmy. Weterynarz powiedział, że jeśli będzie się to przedłużać to będzie musiała dostać zastrzyki ale na szczęście nie było to konieczne i po wielu stresujących smarowaniach szynszyla jest zdrowa:D:D

          • No to widzisz, super, że się dało wyleczyć. Tak jak pisałam – nosek – to typowe miejsce, gdzie często występuje grzybica. Swoją drogą w ciekawy sposób zaszczepiłaś w sobie miłość do szynszyli. Oczywiście wiadomo, że nigdy śmierć szynszyli nie jest wskazana, ale tamtej najwidoczniej nie można było pomóc! Leczenie jest bardzo długie i mozolne, dlatego lepiej zachować podczas niego dokładną staranność, żeby się to nie odnawiało. Co do brzuszka, to często tego obszaru szynszyle nie dają dotykać, bo brzuch jest bardzo delikatny i one tego unikają, więc nie zawsze można zobaczyć, czy wszystko jest ok. Jednak często wybiegi i dobra obserwacja daje dobre podstawy do wykrycia czegoś w odpowiednim czasie.

          • Kasia Bronarska

            no teraz to mogę moją miziać po brzuszku, drapać czy nawet całować ale na początku jak ją kupiliśmy to wiadomo, że nie była chętna do oględzin 😀 Jeśli piszesz czasem o chorobach to możesz też wspomnieć o drapaniu się – mieliśmy taką sytuację, że nasza szynszyla zaczęła się nagle strasznie drapać któregoś dnia jakoś w wakacje to było ale no tak masakrycznie, że bez przerwy i nawet nie była w stanie spać w dzień bo cały czas się drapała – pojechaliśmy do weta i dostała leki i zastrzyk. Uszka miała strasznie zdrapane w środku nawet do krwi bo miała strupki lekarz mówił. Wkładała sobie nogę do ucha i się drapała 🙁
            Dostała chyba z 2 lub 3 zastrzyki przeciwzapalne i przeciwświądowe w ciągu 2 tygodni 🙂 na szczęście jej przeszło. Zastanawialiśmy się co może być przyczyną bo nie dostawała nowego jedzenia ani ściółki…ale były wtedy upały i może to była jakaś przyczyna? Trociny, żwirek czy siano mogły od upału jakoś zadziałać??

          • Mogą ewentualnie szybciej się psuć, ale grzyby mogą być po prostu w kupionych trocinach. Jeżeli szynszyla jest słaba, to nie poradzi sobie z tym. Ta widocznie była odporna i zwalczyła infekcję jeszcze w zarodku!

          • :-)

            W przypadku pojawienia się objawów grzybicy proponuję psikanie DAKTARINem miejsc chorobowo zmienionych (spray przeciwgrzybiczy do stóp dostępny bez recepty w aptece). Moja szynszyla strasznie go nie lubi ale po kilku dniach leczenia nim widać poprawę. Można też od czasu do czasu dosypać daktarinu w talku do pylu kąpielowego, ale to w przypadkach gdy zwrócimy uwagę, że zwierzątko się mocno drapie (zapobiegawczo). Wszystkie inne preparaty, które były zastosowane przez weterynarza (rywanol do smarowania,zatrzyki-które zresztą nie tak prosto było zrobić zwierconemu zwierzątku, prepraty przeciwgrzybicze dla zwierzat, czy nawet gencjana i codzienne wyparzanie klatki, kuwety czy zmiany pyłu kąpielowego) nie dały efektu dłuższego niż chwilowe ukojenie, bo miejsca zainfekowane prawdopodobnie mocno zwierzaka swędziały. Żeby zwierzątku szybciej odrosło zdrowe, lśniące futerko w chorobowych zmienionych miejscach można dołożyć do standardowego pokarmu siemię lniane, otręby i pyłek pszczeli. Pozdrawiam 🙂

          • Walka z grzybem bywa bardzo trudna i szybko może wrócić, ale pamiętajmy, że tych preparatów nie można stosować profilaktycznie. 😉 Czy często grzybica u Ciebie nawraca, bo napisałaś, że Twoja szynszyla go nie lubi, tak, jakbyś musiała to stosować nie jeden raz 😉

  • Basia

    Cześć, mój szynszyl również miał podobny ubytek sierści koło nosa. Nie była to grzybica, a zwyczajne nabicie się na patyk w klatce. Niestety jest czasami zbyt ruchliwy. Po ok. 2 tyg. miejsce zarosło samo i nie ma już po nim śladu:)

    • Tak, takie wypadki się zdarzają. Grzybicę można odróżnić tym, że szynszyla się drapie w tym miejscu, oprócz tego skóra często się łuszczy, więc bez większego trudu raczej można tę grzybicę rozpoznać. 😉 Cieszę się, że się zagoiło!

  • Agata

    Hej! Moja szylka została zakupiona w takim stanie z hipermarketu. Osobiście stosowałam maść Clotrimazolum. Po posmarowaniu, szynszyla nie dostawała piasku przynajmniej przez dobę. Leczenie było szybkie i bardzo skuteczne! 🙂

    • Wiele osób stosuję tę maść. Trzeba jednak uważać, niektóre szynszyle bardzo mocno na nią reagują – dla człowieka jej formuła nie jest tak silna, jak dla szynszyli. Cieszę się również, że szybko ukończyłaś leczenie <3