Adoptuj Szynszyla – to nie jest koncert życzeń

ADOPTUJ SZYNSZYLA

Adoptuj Szynszyla
Oficjalne logo, stworzone przez Dream* <3

Nie jest tajemnicą, że pomagam w prowadzeniu Adoptuj Szynszyla. Współprowadzę to z Kasią, ale to ona ‚odwala’ najwięcej dobrej roboty. Od początku działania (październik 2013) udostępniłyśmy setki wpisów z ogłoszeniami adopcyjnymi. Zebrałyśmy ponad 1600 fanów, którzy aktywnie pomagają nam w adopcjach (udostępniają lub adoptują).

Prowadzenie fanpage’a jest to działanie 100 % dobrowolne, a my nie zarabiamy na tym, ani nie mamy żadnych korzyści materialnych i finansowych. Jedynie co z tego mamy, to głównie satysfakcję. Nieskromnie mogę również dodać, że dzięki Adoptuj Szynszyla, zaadoptowałam Rikiego i Stefana, dlatego też nie wyobrażam sobie, żeby tego fanpage’a mogło zabraknąć.

Swoją działalnością nie chcemy jedynie przekazywać kolejnych ogłoszeń. Jesteśmy zgodne co do tego, że oprócz adoptowania bardzo ważna jest edukacja obecnych i przyszłych właścicieli szynszyli.

O żywieniu, ROZMNAŻANIU, o tym jakie szynszyle są i czy hodowanie ich to bułka z masłem. Przyjęłyśmy zasadę, że oferujemy jedynie darmowe adopcje. Czasami godzimy się na ogłaszanie adopcji za przysłowiową złotówkę lub karmę.

adoptuj szynszyla
Szynszyle, które znalazły dom dzięki Adoptuj Szynszyla

Podczas naszego działania padało wiele pytań. Np. o to, czy propagując darmowe adopcje, nie boimy się, że ktoś skorzysta i będzie szynszyle traktował jako karmę dla węży? Odpowiedź jest prosta – wierzymy, że każdy odpowiedzialny człowiek nie chce nas oszukać.

Oczywiście ryzyko tego, że szynszyla trafi w nieodpowiedzialne ręce jest zawsze – czy zaadoptowana, czy kupiona – ale nie chcemy widzieć tylko złego scenariusza, ponieważ widzimy w ilu udanych adopcjach pośredniczyłyśmy. No i w dodatku szynszyli nie stosuje się jako karmy dla węży ponieważ dają one niewiele energii takiemu wężowi.

Co nas boli?

Chętnie odpowiadamy na pytania, instruujemy, przesyłamy indywidualnie ogłoszenia osobom, które pytały o szynszyle ze swoich miast lub okolic. Jednak wielki niesmak na języku pozosaje, gdy zgłaszają się do nas osoby, które życzą sobie taką i taką odmianę barwną, żeby szynszyla była młoda i najlepiej wychowana i przyjacielska względem człowieka. Zwykle wtedy nie ciągniemy dyskusji dalej i zwyczajnie ignorujemy takie zapytania. TO NIE JEST KONCERT ŻYCZEŃ.

Oczywiście każdy ma prawo decydować, czy chce mieć szynszylę standardową, czy szynszylę czarną lub białą. Jednak nam chodzi o ratowanie życia szynszylom, które mają złe warunki lub są chore, czy zaniedbywane. Nie jesteśmy od tego, żeby spełniać czyjeś zachcianki, zwłaszcza jeśli ktoś zwraca się do nas pretensjonalnie i po prostu wydaje rozkaz. 

CZEPIALSTWO

Po drugie dobrze WIEMY, że nazwa fanpage’a jest napisana z błędem. Poprawnie byłoby ADOPTUJ SZYNSZYLĘ (jedną) lub ADOPTUJ SZYNSZYLE (kilka). Nazwa jak nazwa, nie jest najważniejsza w naszej działalności, więc się na niej nie skupiamy. Poza tym, częściej w Google wpisywane sa frazy podobne do naszej nazwy, więc łatwiej jest nas znaleźć.

NA CZYM NAM ZALEŻY?

W tej chwili, być może kiedyś się to zmieni, nie zależy nam na tworzeniu fundacji czy stowarzyszenia. Działamy jako pośrednik, który pomaga znaleźć dobre domy. Współpracujemy m.in. z Szynszyle.info, które podsyła nam bardzo często sprawdzone osoby do adopcji. Dzięki czemu wiemy, że szynszyla trafi do odpowiedzialnego i dobrego domu.

Zależy nam na tym, żeby:
szynszyle w miarę szybko znajdowały nowy i kochający dom
szynszyle z adopcji trafiały do szynszyli tej samej płci (nie ma potrzeby ich rozmnażania)
nasze ogłoszenia docierały do największej liczby osób, dlatego bardzo proszę o udostępnianie każdego ogłoszenia
każdy, kto wie, że gdzieś żyje szynszyla w nieodpowiednich warunkach reagował i nie stał biernie, z założonymi rękami.

JAK TY MOŻESZ POMÓC?

adoptuj szynszylaWystarczy, że raz na jakiś czas (nie musisz codziennie) udostępnisz ogłoszenie adopcyjne. Być może któryś z Twoich znajomych zastanawia się nad adopcją czy posiadaniem szynszyli. Być może ktoś przez przypadek trafi na ogłoszenie, które udostępnisz – nigdy niewiadomo. Jedno jest pewne – dużo pracy przed nami i nie zamierzamy przestawać.

Z góry dziękuję Kasi, która mimo wielu spraw na głowie pomogła mi zaadoptować Stefka i Rikiego i za to, że każdego dnia sprawdza, czy nie ma nowych ogłoszeń. Czasami są dwa lub siedem, a czasami nie ma żadnego, jednak cały czas trzeba być czujnym, odpisywać na wiadomości, mejle – wkłada w to dużo serca.

 

Post Author: Ola

Miłośniczka szynszyli, pasjonatka reklamy, Social Media, komunikacji i kryzysów. Od ponad 15 lat związana z tymi małymi gryzoniami, kochająca kontakt z ludźmi. Największa fanka Audioriver i polskich gór na świecie!